| Wizyta w prywatnym centrum medycznym |
|
Ostatnio odwiedziłem centrum medyczne prywatnej ogólnopolskiej firmy. Trafiłem do oddziału w Lublinie, ale to nieistotne. Przez pierwszych kilka chwil nie mogłem uwierzyć, że tak pracują lekarze. Centrum było wyposażone po europejsku, jasne, ładne i z miłą obsługa. Całości dopełniały komunikat y głosowe typu powiększanie piersi tylko u nas. Drugie piętro. W całym budynku był system numerowy. Myślałem, że pobierając go dostaje numer tylko do rejestracji. Okazało się, ze ten numer idzie za mną do końca pobytu w tym budynku. Mój lekarz przyjmował na piętrze, gdzie były tylko dwa gabinety. W drugim była liposukcja. Sporo pań na ten zabieg czekało. Poczekałem aż wyświetli się mój numerek i wszedłem do środka. Z diagnozą i receptami wychodziłem po pięciu minutach. Pomyślałem, że tak powinno być. Wychodziłem z tego centrum zachwycony. Jedyne takie miejsce, gdzie nie królują operacje plastyczne. Oczywiście one tam też są, ale nie jest główna działalność ośrodka. Centrum przede wszystkim leczy. Szybko, dokładnie i w milej atmosferze. Wiadomo, za ten luksus się płaci, ale może warto? Najśmieszniejsze jest to, że nawet lekarze ze szpitali tu pracujący sa o wiele milsi. Cóż. Pieniądze na pewno są motywacją do takiego zachowania. |